WYBORY - Billboardowa afera. Radny i burmistrz walczą o władzę w Turku

Ola Braciszewska
Zdzisław Czapla udowadnia, że Turek za jego rządów rozwinął się gospodarczo
Zdzisław Czapla udowadnia, że Turek za jego rządów rozwinął się gospodarczo Ola Braciszewska
Udostępnij:
„Turek zadłużony na 30 mln zł” oraz „Chciwość. Burmistrz Turku – 12 021 zł. Prezydent Krakowa – 11 825 zł...a dług Turku rośnie”. Kilkanaście billboardów z takimi hasłami pojawiło się na ulicach Turku. Wszystkie sfinansowane zostały przez Komitet Wyborczy Platformy Obywatelskiej.

Zdzisław Czapla jest oburzony formą kampanii wyborczej, jaką w Turku uprawia PO. – Do naszego miasta dotarła daleko posunięta brutalizacja życia publicznego – mówi Czapla. – Tablice w kolorze żałobnym mają na celu poniżenie w opinii społecznej burmistrza – dodaje.

Czapla twierdzi, że informacje na billboardach są nieprawdziwe. Zadłużenie miasta sięga bowiem 16 mln 611 zł. Natomiast planowany deficyt na koniec 2010 r. to niespełna 22 mln zł, a nie jak podano na billboardach 30 mln zł. – Mamy jedno z najniższych zadłużeń – mówi Czapla.

Burmistrz zażądał od osób, które rozwiesiły billboardy zdjęcia ich do najbliższego poniedziałku. W przeciwnym razie, jak powiedział, skieruje sprawę do prokuratury.

Do wczoraj nie wiadomo było kto jest inicjatorem tablic. Dariusz Młynarczyk, który jest kontrkandydatem Czapli na fotel burmistrza Turku podczas sesji miejskiej powiedział, że nie wie kto jest odpowiedzialny za rozwieszenie billboardów. Dopiero wczoraj przyznał, że to on jest autorem tablic. – Tak, to ja jestem zleceniodawcą billboardów. To nie jest czarna kampania, bo o takiej można mówić, jeśli coś jest nieprawdą, a informacje zawarte na tablicach są prawdziwe – mówi Dariusz Młynarczyk. – Jest podany czas urzędowania burmistrza i kwota trzynastej pensji i to jest fakt. Podana na billboardzie suma 30 mln zł wzięła się z prognozy gminy miejskiej Turek przedkładanej radzie miasta przez burmistrza – dodaje.

Radny nie zamierza zdjąć billboardów do poniedziałku.
– To jest prawda i nie mam się czego wstydzić. Wstydzić może się burmistrz Czapla. Być może do niego dotarło, że jego zarobki są za wysokie w porównaniu do prezydentów dużych miast – mówi.

Rafał Grupiński, szef wielkopolskiej PO ma nadzieję, że dane przedstawione przez Młynarczyka na billboardach są prawdziwe. Jak mówi, nie ingeruje w prowadzenie kampanii kandydatów PO. Sprawdza jedynie wydane na nią pieniądze.

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie