"Mamy naprawdę ogromny potencjał" - rozmowa z Pawłem Adamowem, wiceprezydentem Konina

Bartłomiej Bolczyk
Bartłomiej Bolczyk
Spotkaliśmy się z Pawłem Adamowem na Bulwarze Nadwarciańskim
Spotkaliśmy się z Pawłem Adamowem na Bulwarze Nadwarciańskim Krzysztof Nowak
KONIN. Spotkaliśmy się na Bulwarze Nadwarciańskim z zastępcą prezydenta Konina, Pawłem Adamowem, by porozmawiać m.in. o planach na okres wiosenno-letni, ogródkach gastronomicznych w mieście, planach rewitalizacji starówki i wyspie Pociejewo. Zapraszamy do lektury!

Bartłomiej Bolczyk: Spotkaliśmy się w słoneczny dzień na Bulwarze Nadwarciańskim i w tych pięknych okolicznościach zapytam właśnie o nasze najbliższe otoczenie. Jakie miasto ma plany na okres wiosnenno-letni na bulwar i jego okolice?

Paweł Adamów: Przede wszystkim zależy nam na tym, żeby zachęcić restauratorów, by montowali tu ogródki. Od tego weekendu wreszcie rusza bowiem gastronomia. Przygotowaliśmy po raz kolejny ofertę bardzo niskich stawek – tutaj na bulwarze to będą 52 grosze za metr kwadratowy za cały miesiąc w okresie letnim, a za pierwszy i czwarty kwartał roku tylko 10 groszy. To są kwoty naprawdę symboliczne, nie powinny wpłynąć na prowadzenie biznesu. To ma zachęcić restauratorów do tworzenia ogródków na starówce i bulwarze, także do tego, żeby były one duże powierzchniowo, bez przejmowania się opłatami. Oprócz tego na terenie całego Konina wprowadziliśmy, na wszystkich kategoriach dróg, opłatę 30 groszy za metr kwadratowy dziennie – to jest złotówka, dwa złote za dzień. Są lokalizacje szczególnie atrakcyjne, takie jak Aleje 1 Maja, Dworcowa czy Plac Wolności.

No właśnie, co z Placem Wolności?

Rozmawiamy z restauratorami, aby troszeczkę ograniczyć ruch na Placu Wolności. Jak najszybciej chcemy zamknąć przejazd z ulicy Wiosny Ludów w kierunku Mostu Toruńskiego – mieszkańcy będą mogli skręcić w ulicę Śliską, zawrócić na ulicę 3 Maja albo objechać plac ulicą Wodną. To pozwoli stworzyć przestrzeń dla ogródków – mamy tam trzy lokale gastronomiczne i z nimi rozmawiamy. To tymczasowe ograniczenie ruchu pozwoli stworzyć tam te instalacje. Docelowo planujemy przebudować Plac Wolności i zamontować tam na stałe takie drewniane boksy, natomiast to wystartuje pewnie dopiero w przyszłym roku. Jednak już w tym roku chcieliśmy coś zorganizować.

Rozmawiamy też z jednym przedsiębiorcą o tym, by z drugiej strony bulwaru (prezydent wskazał w kierunku CKU – przyp. red.) powstała też jakaś kawiarnia czy lokal z napojami, itd., tak jak w innej części jest Kawka Karafka – po to, żeby ten bulwar żył.

Poza tym odbędą się akcje tymczasowe, jak np. Zjazd food-trucków – w tamtym roku go zorganizowaliśmy i okazał się strzałem w dziesiątkę. Chcielibyśmy to powtórzyć, najlepiej w takiej formule, żeby odbył się więcej niż raz. Nastawiamy się na to, żeby na bulwarze jak najczęściej organizować wydarzenia kulturalne i gastronomiczne, bo jest to miejsce, które się do tego świetnie nadaje.

Wspomniał Pan o ograniczeniu ruchu na Placu Wolności i innych zmianach na nim. Chciałem zapytać właśnie o te plany rewitalizacyjne. Ostatnio aktywiści miejscy spierali się z Panem o to, że nawet po przebudowie konińskiego rynku może panować na nim tzw. „betonoza”. Czy miasto będzie jeszcze rewidować swoje plany? Mówię tu o wprowadzeniu większej ilości zieleni i uczynieniu tego miejsca przyjaznym dla mieszkańców.

Ostateczny projekt miasta jeszcze nie został pokazany mieszkańcom. Te wszystkie wizualizacje, które były przedstawiane, to projekty, które były rozważane, ale my cały czas konsultujemy nasze plany z konserwatorem zabytków, bo on tu jest największym „hamulcowym”. Natomiast na pewno projekt miasta będzie szedł w tym kierunku, żeby wprowadzić więcej zieleni, by wprowadzić tam drzewa z prawdziwego zdarzenia – bo te obecne są za niskie, nie dają w ogóle cienia, nie spełniają swojej funkcji, nie powodują, że plac przestaje być wyspą ciepła. Dziś niestety nią jest, przez co nikt nie chce tam spędzać czasu. To zatem nasz podstawowy cel: wprowadzenie zieleni, która trochę ten plac zacieni.

Po drugie, chcemy wprowadzić element wodny. Tutaj też spieramy się z konserwatorem. My chcielibyśmy, by był on jak największy, jak najbardziej interaktywny, konserwator ma inne zdanie, gdzieś się tutaj jeszcze z nim docieramy. Woda również powinna dawać trochę chłodu.

Trzecim aspektem jest wyciszenie Placu Wolności – wyłączenie z ruchu jego jednej trzeciej. Ponadto, jak mówiłem, chcemy zamontować wzdłuż placu drewniane boksy, by mieszkańcy mogli chodzić pomiędzy boksami a atrakcjami wodnymi i drzewami, czerpać z tego klimatu.

Remontujemy też Dom Zemełki, który będzie otwarty z dwóch stron – również tam, gdzie dotąd były garaże. Jest dziś z jednej strony zasłonięty murem, a zrobimy tam przestrzeń otwartą, zieloną, do zagospodarowania będzie dziedziniec, to miejsce powinno się bardzo zmienić.

Złożyliśmy bardzo duży projekt do Funduszy Norweskich; do końca kwietnia miały być wyniki, ale jeszcze ich nie ma. Mamy natomiast informacje, że jest bardzo duża szansa, iż to dofinansowanie do nas trafi. W ramach tego projektu jest nie tylko przebudowa Placu Wolności, ale też przebudowa ulicy Mickiewicza w kierunku Parku Chopina, a także przebudowa Placu Zamkowego, co z kolei świetnie się łączy z modernizacją Synagogi – ostatnio otworzyliśmy przestrzeń wokół niej, zdemontowaliśmy płot i okazało się, że tamtej teren też jest bardzo atrakcyjny. Za Synagogą też jest spory dziedziniec, na którym będzie można usiąść, odpocząć i dobrze byłoby wprowadzić tam gastronomię.

Tereny na starówce są bardzo wartościowe i trzeba planować je całościowo – my zrobiliśmy to wspólnie z architektami i społecznikami i w takiej formie złożyliśmy to do Funduszy Norweskich. Jeśli dostaniemy te środki, to wszystkie wspomniane przeze mnie inwestycje ruszą w przyszłym roku. Wiem, że mogą pojawić się głosy o postawieniu jeszcze np. kilku donic, ale to nie zawsze jest takie proste, nie zawsze też wpisuje się w estetykę.

Wracając jeszcze do Placu Wolności – zaplanowaliśmy tam też wymianę oświetlenia i ta zmiana została już zaakceptowana przez konserwatora zabytków.

Czyli zagospodarowany zostanie teren aż do Parku Chopina?

Chcielibyśmy właśnie by powstał taki naturalny szlak pieszy od Parku Chopina, przez ulicę Mickiewicza, obok Synagogi, przez Plac Zamkowy i Plac Wolności na bulwary, a potem dalej, do kolejnego projektu z Funduszy Norweskich – zakładamy bowiem budowę parku tężniowego na wyspie Pociejewo razem z kładką przez Kanał Ulgi, która połączyłaby Stary Konin z Nowym. Dzięki temu mieszkańcy nowej części miasta chętniej spacerowaliby na wyspę i dalej, na starówkę.

Przygotowujemy to wszystko od dwóch i pół roku. Nawet jeśli tylko część z tych tematów wypali, a zakładam, że uda się zrealizować każdy z nich, to naprawdę bardzo dużo się zmieni. Mamy naprawdę ogromny potencjał w postaci tego bulwaru, terenów przy rzece; jest też tu możliwość odpoczynku na trawie, gdzieniegdzie można wysypać piasek i przybliżyć brzeg rzeki – i właśnie w tym kierunku idziemy.

Mówi Pan o bardzo szeroko zakrojonych zmianach i przedstawia ambitne plany, ale czy to wszystko zostanie skonsultowane z mieszkańcami? W sprawie zagospodarowania Synagogi udostępniona została ankieta – są podobne plany dla pozostałych planów, a może znacznie szersze konsultacje?

Przygotowując koncepcję zmian na Placu Wolności odbyliśmy kilka, 4-5, warsztatów w Centrum Organizacji Pozarządowym. W pierwszych wzięło udział kilkadziesiąt osób, architekci i społecznicy, i konsultowaliśmy jak te przestrzenie mają wyglądać. Potem te warsztaty były już prowadzone w gronie eksperckim. W jakimś sensie wszystkie te pomysły, które zgłoszono do Funduszy Norweskich zostały zatem skonsultowane. Pomysły są natomiast skonstruowane w taki sposób, że jest coś złożone, ale jeszcze nie zostało zaprojektowane: podam tu przykład parku zdrojowego na Pociejewie – będzie jeszcze możliwość konsultowania jego wyglądu i innych funkcji; Plac Wolności także jest wpisany do projektu ogólnie, ale nie ma tam wpisanej żadnej konkretnej koncepcji, więc też będziemy pytać o zdanie mieszkańców i to konsultować, z tym że tu należy pamiętać, że nie każdy pomysł, choćby nawet bardzo się nam podobał, może zostać zrealizowany, a to z racji opieki konserwatora zabytków, jest on bardzo czujnym nadzorcą.

Generalnie zatem będą konsultacje. My też chcemy się pewnymi rzeczami pochwalić, pokazać je mieszkańcom. Ankieta dotycząca Synagogi pokazała, że mieszkańcy lubią zabierać głos, bardzo cenią sobie obiekty na starówce. Widać to także na przykładzie Domu Zemełki – po wypuszczaniu przez nas kolejnych komunikatów na jego temat, można zaobserwować, że mieszkańcy tym żyją.

Mocno weszliśmy w odbudowę zabytków Konina, co jest oczywiście kosztowne, ale myślę, że jak uda się zrealizować wszystko w Synagodze i Domu Zemełki, to można sobie postawić kolejne powiązane z tym cele.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie