Kosze na psie odchody na ulicach Konina

Paulina Dobersztyn
Czy odkurzacze i kosze na psie odchody, a także słone mandaty sprawią, że "odkupimy" w końcu nasze miasto?
Czy odkurzacze i kosze na psie odchody, a także słone mandaty sprawią, że "odkupimy" w końcu nasze miasto? Fot. Ola Braciszewska
Na nic już zdadzą się wymówki właścicieli psów, że nie sprzątają po swoich pupilach z powodu braku odpowiednich pojemników. Władze miasta kupiły bowiem 70 specjalnych koszy na psie odchody za prawie 29 tysięcy złotych.

Pod koniec tygodnia kosze pojawią się na wszystkich konińskich osiedlach, między innymi przy ulicach 11 Listopada, Wyszyńskiego, Kolejowej czy Okólnej, a także w miejscach wskazanych przez Straż Miejską. Wcześniej kupiono pięć odkurzaczy sprzątających psie ekskrementy.

Jednak czy te zakupy sprawią, że mieszkańcy chętniej będą "odkupiać" nasze miasto? A może pieniądze wyrzucono w błoto?

- Moim zdaniem nie widać poprawy. Jedyne co się zmieniło, to fakt, iż strażnicy miejscy muszą przestrzegać prawa i reagować, jeśli ktoś nie zachowuje się zgodnie z obowiązującą od 1 marca uchwałą. Do tej pory wystawiliśmy dwa mandaty w wysokości 150 zł, a 23 osoby zostały pouczone. Mandaty zapłacili ci właściciele psów, których wcześniej pouczano - tłumaczy Mieczysław Torchała, komendant Straży Miejskiej w Koninie.

Z początkiem marca w Koninie obowiązują nowe przepisy prawa miejscowego, które mówią o tym, że każdy właściciel psa jest zobowiązany nie tylko do sprzątania po swoim pupilu, ale także do noszenia przy sobie woreczków.

- Za niedostosowanie się do tego przepisu grozi mandat do 500 złotych. Każdy pouczony przez strażnika musi liczyć się z faktem, że następny raz skończy się mandatem - wyjaśnia komendant Straży Miejskiej.

Jak zatem odnieśli się do nowego obowiązku koninianie?

- Większość tłumaczy się, że nie zna przepisów i nic nie słyszała o zmianach. Za brak woreczka podczas spaceru również grozi mandat. Moim zdaniem takich przyzwyczajeń nie zmienimy z dnia na dzień. Musi minąć wiele lat zanim ludzie zrozumieją, że należy sprzątać po zwierzakach - uważa komendant Torchała.

Co na to właściciele psów?

- Nie wiedziałam o takiej uchwale w naszym mieście. Takie nieczystości powinny usuwać specjalne odkurzacze, które miasto posiada. Po swoim psie zawsze sprzątam czy są przepisy, czy też nie. Poza tym nigdy nie wychodzę z nim na spacer między bloki - mówi Anna Rosicka, właścicielka labradora. - Sama nieraz byłam świadkiem, kiedy pan szybko wyskoczył z klatki, żeby pies zrobił co trzeba i z powrotem zaciągnął go do domu. Jeśli nasz pupil na załatwienie potrzeb ma kilka sekund, to wiadomo, że zrobi to na środku trawnika lub na chodniku - opowiada koninianka.

Prześlij nam swój artykuł lub swoje zdjęcia. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Masz firmę? Dodaj ją za darmo do Katalogu Firm.
Organizujesz imprezę? Poinformuj nas!

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie