Gangster na konferencji Solidarnej Polski. Robert Popkowski zabrał głos. „Stałem się celem ataku”

Marcin Maliński
Marcin Maliński
Ostatnio w mediach zrobiło się głośno na temat Roberta Popkowskiego i sytuacji, która miała miejsce na początku listopada. W konferencji Solidarnej Polski wziął wtedy udział Łukasz P., karany za poważne przestępstwa, były członek gangu „Zgreda”. Jak do tego doszło, że z emblematami partii stał u boku jej członków? - Nie jestem „panem swojego gabinetu” – wygłosił w oświadczeniu szef SP w Koninie.

Spis treści

”Każdy może zabrać głos”

Jak napisał Robert Popkowski w swoim oświadczeniu:

- Nie jestem „panem swojego gabinetu”. Nie izoluje się od mieszkańców. Jestem politykiem który wychodzi do ludzi. Politykiem, który każdego dnia spotyka się z problemami życia codziennego mieszkańców Konina, i to w dużej mierze tych wykluczonych.

- wygłosił szef SP w Koninie, który jak dalej twierdzi, Łukasz P. nie jest, nie był i nigdy nie będzie członkiem Solidarnej Polski.

- Stoimy na straży prawa, ale nie dyskryminujemy. Każdy może zabrać głos, szczególnie jeśli jest to głos mający na celu pokazanie problemów naszego miasta. [...]Każda osoba pragnąca do nas poddawana jest skrupulatnej weryfikacji.

- mówił Robert Popkowski.

Radny sejmiku wojewódzkiego podkreśla także, że od kiedy ogłosił, iż będzie kandydował na posła, stał się celem ataku.

- Zdaję sobie sprawę, iż owe ataki trwać będą nadal. Ataki dotykają mnie i Solidarnej Polski.

- powiedział Popkowski.

Pełną treść oświadczenia publikujemy w dolnej części artykułu.

ZOBACZ TAKŻE

Jak „gangster” dostał się na konferencję?

Jak wyjaśnia Robert Popkowski, Łukasz P. pełnił zastępstwo za inną osobę, która miała wziąć udział w konferencji z 4 listopada. Tą osobą miał być przewodniczący Związków Zawodowych w Koninie, lecz z uwaga na pełnienie w pracy popołudniowej zmiany przysłał swojego kolegę – karanego za poważne przestępstwa Łukasza P.

- Nie miał napisane na czole, że jest bandytą.

- mówił Popkowski.

Jak więc doszło do tego, że Łukasz P. miał na sobie partyjne emblematy? Robert Popkowski wyjaśniając tę kwestię wskazał na półkę, na której znajdowało się gadżety Solidarnej Polskie, m.in. ulotki i smycze.

- Jeżeli ktoś potrafi kraść auta na milionowe sumy, to nie będzie dla niego problemu, by zabrał sobie smycz, która leży na widoku.

- powiedział polityk SP.

ZOBACZ TAKŻE

Żona Łukasza P. odeszła z partii

Jak zdradził już Robert Popkowski w rozmowie ze Zbigniewem Stonogą – nagranie dostępne w serwisie YouTube – żona Łukasz P. była członkinią Solidarnej Polski do dzisiaj. Jak zdradził radny sejmiku wojewódzkiego, z dniem 30 listopada wysłała pismo, w którym zrezygnowała ze swojego członkostwa w szeregach partii.

Pełna treść oświadczenia

Szanowni Państwo
Moje zaproszenie Państwa na spotkanie ma na celu zlożenie oświadczenia, w którym pragnę przekazać Państwu oraz mieszkańcom Konina prawdę.
Fakty są takie, te od momentu gdy ogłosiłem, iż będę kandydował na posta w nadchodzących wyborach parlamentarnych, stałem się celem ataku. Zdają sobie oczywiście sprawę, iż owe ataki trwać będą nadal. Ataki dotykają mnie i Solidarnej Polski.
Nie jestem „Panem swego gabinetu”. Nie izoluje się od mieszkańców. Jestem politykiem, który wychodzi do ludzi. Politykiem, który każdego dnia spotyka się z problemami życia codziennego mieszkańców Konina, i to w dużej mierze tych wykluczonych.
Przedmiotowa konferencja, w której - nie mogę nawet powiedzieć że uczestniczyła jedynie zabrał głos Pan Lukasz Pietrzak, miała właśnie na celu pokazanie problemów naszego miasta.
Absolutnie odcinam się od przestępczej działalności Pana Łukasza Pietrzaka, jednakże nikomu nie odbieram głosu.
Stoimy na straży prawa, ale nie dyskryminujemy. Każdy może zabrać głos, szczególnie jeśli jest to głos mający na celu dobro miasta i jego mieszkańców.
Podkreślam, że Pan Łukasz Pietrzak nie był, nie jest i nie będzie członkiem Solidarnej Polski Każda osoba pragnąca dołączyć do nas poddawana jest skrupulatnej weryfikacji.
Po ujawnieniu informacji o przeszłości Pana Łukasza Pietrzaka, co miało miejsce 3 dni po mojej konferencji, uznaliśmy i nie ma dla takiej osoby miejsca w naszych szeregach.
Prasa szczegółowo informuje o przeszłości Pana Łukasza Pietrzaka. Aczkolwiek łączenie go z moją osobą, łączenie go z Solidarną Polską jest absolutnie niedopuszczalne.
Robert Popkowski nie ma możliwości sprawdzania każdej osoby, która chce się wypowiedzieć. Każdy może krytykować, każdy może chwalić. Najważniejszym jest wspólny cel-dobro miasta.
Szokującym jest więc forma ataku na moją osobę i czasu uwypuklania takich informacji. Zbiega się on bowiem z moim ogłoszeniem chęci kandydowania na posta RP. Ten niemerytoryczny atak spowodowany jest lekiem. Lękiem, iz Robert Popkowski chce odsunąć od władzy osoby, które mają na celu osiągniecie swojego sukcesu, a nie sukcesu miasta i jego mieszkańców.
Robert Popkowski.

ZOBACZ TAKŻE

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Poco

POCO M5 6/128GB Żółty

930,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT Neo 2 12/256GB Zielony

1 799,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT 5G 8/128GB Niebieski

1 498,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme C30 3/32GB Czarny

489,00 zł

kup najtaniej

Cubot

Cubot P50 6/128GB Czarny

589,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Francja rozważa przekazanie Ukrainie czołgów Leclerc

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na konin.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie