Film "Bitwa warszawska 1920" ma uratować kino Oskard

Izabela Kolasińska
Fot. Izabela Kolasińska
Polska megaprodukcja "Bitwa warszawska 1920" stanie się w Koninie prawdziwą "bitwą o Oskard". Kino musi do końca roku przyciągnąć 15 tysięcy widzów, bo inaczej nie dostanie dotacji na cyfryzację. Film Jerzego Hoffmana to jego ostatnia deska ratunku.

Cyfryzacja kin jest nieunikniona. Te, które się nie zmodernizują, nie zakupią projektorów cyfrowych i oprzyrządowania do technologii 3D, po prostu wypadną z rynku. Już dziś na 20 filmów, jakie trafiają do dystrybucji, połowa jest w wersji cyfrowej. Niestety, małych kin nie stać na kupno sprzętu za kilkaset tysięcy złotych. Ale pojawiła się możliwość skorzystania z dotacji.

Bez 15 tysięcy widzów nie dostaną dotacji

Oskard zwrócił się do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, ale spadł na niego zimny prysznic, gdy okazało się, że kino nie może pochwalić się odpowiednią liczbą widzów i wniosek odrzucono.

- Postawiono nam warunek, że do końca tego roku musimy mieć jeszcze około 15 tys. ludzi na widowni. Zdawaliśmy sobie sprawę, że bez "Bitwy warszawskiej" nie jesteśmy w stanie przyciągnąć takiej widowni. Teraz walczymy. Stanęliśmy na głowie i wypożyczyliśmy cyfrowy projektor - mówi Zena Sroczyńska z Domu Kultury Oskard. - Jeśli spełnimy warunek Instytutu, w grudniu piszemy wniosek i dostajemy 40 procent dofinansowania. Napisaliśmy też drugi wniosek do Urzędu Marszałkowskiego, z którego również możemy otrzymać 40 procent dofinansowania. Za miesiąc będziemy wiedzieli, czy został zaakceptowany.

Koniński Oskard postawił na kino artystyczne. Ale na Kino Konesera przychodzi w porywach 100-150 osób. Rzadko zdarzają się seanse przy pełnej sali. - Gramy kino ambitne. Niestety, nie ma ono takiej widowni jak komercyjne - wzdycha Zena Sroczyńska. - Ale warto. Bardzo lubię te wieczory, kiedy gramy Kino Konesera. Ludzie, którzy do nas przychodzą, są bardzo świadomi, pytają o kolejne filmy. Kiedy film się kończy, nie biegną od razu do wyjścia.

Jedyną szansą jest film "Bitwa warszawska"

Teraz jednak Oskard chce przyciągnąć tłumy. "Bitwa warszawska" będzie grana w kinie od 30 września do 27 października. Gwiazdorska obsada, ciekawy scenariusz (w realia historyczne wpleciono wątek romansowy), zrealizowane z rozmachem sceny bitewne i mnóstwo efektów specjalnych powinny zadowolić najbardziej wybrednych widzów.

W kinie zamontowano już cyfrowy projektor. Okulary do oglądania filmów w 3D też czekają. Nawet ceny biletów są w Oskardzie niższe niż w innych, dużych kinach. Dla szkół jest to 16 złotych, dla widzów indywidualnych 21 złotych. Jak na film 3D to naprawdę atrakcyjna cena. Mało tego - wystarczy, że zbierze się grupa co najmniej 10 osób i może kupić już bilet zbiorowy ulgowy po 18 złotych od osoby.

- Myślę, że te ceny są naprawdę niskie. Robimy ukłon w stronę koninian, a koninianie, mam nadzieję, zrobią ukłon w naszą stronę i przyjdą do kina Oskard - mówi Zena Sroczyńska. - To jest być albo nie być tego kina.

Prześlij nam swój artykuł lub swoje zdjęcia. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Masz firmę? Dodaj ją za darmo do Katalogu Firm.
Organizujesz imprezę? Poinformuj nas!

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Materiał oryginalny: Film "Bitwa warszawska 1920" ma uratować kino Oskard - Konin Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie