ŻYCIE KONINA - Udusił córeczkę gdy miał pięć promili alkoholu
Ola Braciszewska
2010-02-09 09:24:45
,
Aktualizacja
2010-02-12 09:38:10
Włodzimierz Ch. z Budzisławia Kościelnego, który pod koniec listopada udusił swoją czteroletnią córkę, a potem popełnił samobójstwo, od lat zmagał się z chorobą alkoholową. Ustaliła prokuratura. To właśnie problemy z alkoholem były przyczyną rodzinnego dramatu. Mężczyzna w momencie tragedii był pijany.
– Miał pięć promili alkoholu w organizmie – mówi Urszula Piasecka z Prokuratury Rejonowej w Koninie.
Feralnego dnia Włodzimierz Ch. był w domu sam z córką. Miał zaprowadzić dziecko do przedszkola, do którego jednak 4-letnia Andżelika już nigdy nie dotarła. Nie wiadomo, co tak naprawdę działo się przez pół dnia w domu państwa Ch. Kiedy Aneta Ch., matka dziewczynki, wróciła z pracy, w przedpokoju znalazła zwłoki męża, a w pokoju leżącą na kanapie martwą córkę. Kobieta w szoku trafiła pod opiekę lekarzy.
Od początku wiadomo było, że 36-latek popełnił samobójstwo. Zostawił bowiem list, w którym napisał tylko: „przepraszam”. Przyczynę śmierci dziecka wyjaśniła dopiero sekcja zwłok. Biegli orzekli, że Andżelika została uduszona miękkim przedmiotem.
Przez ponad dwa miesiące konińscy śledczy badali, dlaczego doszło do tej makabrycznej zbrodni. Istotnym dowodem w sprawie miało być przesłuchanie Anety Ch. To jednak uzależnione było od jej stanu psychicznego. W końcu matka 4-latki złożyła zeznania, które pozwoliły śledczym ustalić motywy działania sprawcy.
– Kobieta szczegółowo wyjaśniła nam stosunki małżeńskie. Okazało się, że mężczyzna leczył się z choroby alkoholowej. Był nawet na leczeniu w systemie zamkniętym – mówi Piasecka.
Sprawa zostanie zakończona jeszcze w tym tygodniu.
strona: 1 z 1